Zielono mi…

Czyli trochę o kwiatkach.

Pisałam już, że byłam tak zdolna i zasuszyłam kaktusa? A tak, potrafie i takie cuda. Mimo to w moim domu dość bujni rośnie jakaś tam roślinność, przy czym przyznaję, że dość dobrze rosną storczyki i im właśnei chciałabym poświęcić te notkę.

Storczyków, a raczej ich gatunków jest mnóstwo i wiele z nich jest bardzo trudnych do uprawy. Sporo jednak nadaje się do uprawy w warunkach domowych, nie wymagając specjalnych zachodów, częstego podlewania i nawożenia.

Przy moim zapominalstwie i braku systematyczności to właśnie stroczyki wydają się byc idealnymi kwiatkami. Gdy sobie przypomnę podlewam je, a raczej namaczam korę drzewną, w której sa posadzone i tak sobie potem rosną przez dłuższy czas. Odwdzięczają się kwitnięciem mniej więcej dwa razy do roku,pięknymi duzymi kwiatami.

 

A jakie wy kwiaty hodujecie? Poświęcacie im duzo czasu? Jakich zabiegów wymagają?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: