Dbanie o siebie czy przeginanie

Zainspirowana komentarzem do jednej z notek stwierdzam, że należy zająć się tematem dbania o siebie.

Gdy myślę o swoim dzieciństwie to staje mi przed oczyma moja sąsiadka. Otóż ona była klasyczną kurą domową, na posiłek w domu czekali zawsze 2 panowie: mąż i syn, którzy nigdy jej w niczym nie pomogli. A ona kojarzy mi się z widokiem kobiety obładowanej siatami. Co do dbania: jej włosy nigdy nei widziały fryzjera, obcinała ja siostra, spódnice robiła sobie sama na drutach. Słowem wyglądała nijak.

Nie jestem zwolennikiem czy też zwolenniczką robienia z siebie plastikowej laski. Nigdy ni dopinałam sobie włosów, nie korygowałam nsa czy piersi. Ale dbam o włosy, chodzac do fryzjera, zmieniam ich kolor, by wyglądać ciekawie. Chadzam do manikiurzystki, by moje dłonie były zadbane. Odwiedzam pedikiurzystkę, nie tylko po to, by wygodnie mi się chodziło, ale też i po to, by moje stopy wygladały atrakcyjnie w sandałkach latem na plaży (nie noszę sandałków do pracy).

Pomiędzy robieniem z siebie miss plastik a nie dbaniem o siebie jest cała wielka przestrzeń, którą doskonale mozna wypełnić. I ja staram się to robić.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: